New image

czwartek, 27.stycznia.2005, 09:34
Z racji tego, że nauczyłam się robić szablony, zrobiłam szablon dla siebie. Trochę nawiązuje do tego poprzedniego, a to tylko dlatego, że mi się te cytrynki spodobały i na szczęście udało mi się je znaleźć. W ND śniegu napadało, a jest go tyle, że mój brat musi odgarniać śnieg po kilka razy na dzień. Ta cała pokrywa snieżna sięga prawie do łydek, przynajmniej tak jest u mnie na podwórku :) Ferie powoli sie kończą, jak mi się nie chce iść do szkoły... Ciekawe, czy nasza "kochana" wychowawczyni zrobi nam kulig, a raczej czy bedzie jej się chciało...Ale nawet nie wiem, czy wytrzymałabym taką przejażdżkę. Właśnie mi się przypomniało, że dzisiaj o 17 musze iść do szkoły, żeby zarobić parę punktów dodatnich do zachowania. Będę przystrajała tam salę. I to chyba tyle co chciałam powiedziec...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Zima

niedziela, 23.stycznia.2005, 13:31
Zima już nadeszła, bardzo się z tego cieszę. Okryła swoim puchowym płaszczem całą ND. Wychodzę z domu na dwór i oczy mnie bolą od tego śniegu. Jest taki biały...Wiem, że piszę bez ładu i składu, ale to co! Jutro zamierzam pójść z Gabrysią na sanki. Zamierzam pójśc, ale czy póje, zobaczymy. Za niedługo będę miała obiadek, więc spróbuje tutaj wszystko streścić...W czwartek i w piątek kto chce moze przyjść do szkoły i przystrajać salę na bal charytatywny. Oczywiście, za punkty do zachowania. Ja idę, co mi tam. Muszę przecież mieć jakieś zachowanie! A to moje ocenki za pierwszy semestr:
Język polski - 4
Język angielski - 5
Język niemiecki - 5
Matematyka - 4
Fizyka - 5
Biologia - 4
Geografia - 3
Chemia - 4
Religia - 5
Historia - 4
WOS - 4
Informatyka - 5
Plastyka - 5
Muzyka - 5
WF - 5
A moja srednia to 4.39, nie najlepsza jak i nienajgorsza...Ale postaram się mieć większą...Żegnam Was, papa...

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

No...nareszcie...

czwartek, 20.stycznia.2005, 20:14
No nareszcie mam ferie, nareszcie mylog zadziałał, nareszcie umiem robić szablony, ale na tym blogu nie będę nic zmieniać, bo to zepsułoby mi klimacik xD. No i nareszcie zrobiłam bloga z szablonami na www.lajauts.mylog.pl
I w koncu pada śnieg...jak fajnie...przez ostatnie kilka dni wychodziłam z Gabrysią na dwór, aby pohustać ją na hustawce (póki nie było śniegu). I jeszcze chciałabym powiedziec, że poszukuję osoby, która miałaby chęć do robienia szablonów razem ze mną. Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie tu chociaż raz odwiedzili, nie bójcie sie na pewno wpadnę z rewizytką. I nareszcie (jak ja lubię to słowo), batalia z gryzoniami, potocznie zwanymi myszami została zakończona, tak myślę ;)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Wolne, ferie, oraz myszy!!!

piątek, 14.stycznia.2005, 14:17
No, nareszcie doczekałam się ferii. Wreszcie sobie wypocznę od tej szkoły...jak dobrze...ja tak się bałam, że Piórkowa postawi mi na półrocze tróję, że spać nie mogłam. Ale na szczęście mam czwórkę na półrocze...tak czy siak zawsze o jedną trójkę mniej ;) A co sie tyczy mojej bezsenności, to prawie wcale nie spałam dziś w nocy, ponieważ do mojego pokoju wdarła się mysz, nawet nie wiem, kiedy to sie stało. Obudziła mnie Kasia, mówiąc, że widziała mysz...jak sie wtedy przestaszyłam! I dlatego nie mogłam zasnąć. Wstałam, zaświeciłam światło, zeszłam na dół po miotłe, a Kasia poszła oczywiście za mną. Wziełam jeszcze na wszelki wypadek taka cienka deskę...żeby tą mysz utłuc. Usiadłam sobie na poduszce, która leżała na podłodze i czekałam... mysz była za szafą...a ja czekałam...i się nie doczekałam, bo musiałam pójść do szkoły...I tak zakończyły się przygody pogromczyni gryzoni...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

New notka

środa, 12.stycznia.2005, 18:08
Chciałabym na wstępie podziękować Ewelinie, za to, że zrobiła mi pięknego blinka. Bardzo ci dziekuję! Nigdzie nie mogłam znaleźć blinka, nawet tylko z moim imieniem, ale na szczęście mam już blinka, sliczmnego blinka, który świetnie pasuje do wystroju bloga. Jeszcze raz wielkie dzieki!!!
Jutro mamy sprawdzian z fizyki, więc nie wiem, czy duzo napiszę, ponieważ będę musiała sie pouczyć. Dziś na WF-ie byłyśmy na spacerku, nawet fajnie było, bo było nas razem z panią tylko sześć. Reszta dziewczyn jest chora i ma już przedłużone ferie. Niestety, nie mogę jechać do Aquaparku, bo mama stwierdziła, że jestem po chorobie, a tam mogę się przeziębić. Jakos tak nawet nie za bardzo chciało mi się tam jechać. Będę siedzieć na feriach w domciu i odwiedzać Ulcię. Uli ubzdurało się, żeby uczyć się na feriach włoskiego. Wysłała mi smsa, czy mam jeszcze tą książkę do nauki tego języka. Powiedziałam, że mam, ale jej nie dam, bo to nie moja książka. Ale będę do niej z tą książką na feriach przychodzić i bedziemy się uczyc, a tak swoją drogą, ciekawe co z tego wyjdzie??? No cóż, zobaczymy. A moze będę prowadzić lekcje włoskiego na blogu, jak myślicie? I właśnie tym włoskim akcentem zakańczam moją notkę. Buziam :*
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Mam do was prośbę.

wtorek, 11.stycznia.2005, 16:58
Jak już wspomniałam, mam do was wielką prośbę. A oto ona: Ja was bardzo proszę o zagłosowanie w sondzie na stronce www.konkursy-malinki.mylog.pl
Oddajcie na mnie jak najwięcej głosów, to może w końcu wygram w jakimś konkursie...

A teraz wróćmy do życia codziennego...Wczoraj ZDAŁAM na piatkę z fizyki i bardzo się z tego cieszę. Ale nie mogę znieść myśli, że moja średnia wynosi 4,39 - mój Boże, ja jeszcze takiej sredniej w życiu nie miałam (takiej słabej). Nie myślcie sobie, że jestem jakimś kujonem, ja staram się tylko dobrze uczyć i jestem ambitna (???). Ale słuchajcie, najbardziej cieszy mnie fakt, że już niedługo ferie, jupiii. A na feriach wyjazd do Aquaparku oraz do Multikina w Krakowie. Będziemy oglądać "Ekspress Polarny" - trwa jakies 1,5 godziny, a pobyt w Aquaparku 3 godziny. Wyszaleję się za wszystkie czasy (o ile pojadę), ale raczej pojadę...jutro mamy chemię...jak ja jej nie lubie, no może chemiczkę lubię, ale nie cierpię przedmiotu, którego naucza. Niektórych rzeczy po prostu nie kapuję...no ale nic...życie płynie dalej, jak to ktoś tam powiedział phanta rei
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Litości!!!

niedziela, 9.stycznia.2005, 17:29
Ludzie, litości!!! Nie poszłam na WOŚP, bo jestem chora, ale już jutro idę do szkoły...muszę się nauczyć z fizyki, bo jak nie to mogę się pozegnać z piątką na semestr. Ale jakoś mi sie nie chce, tak mnie ciągnie do tego komputera, żeby coś porobić. Gdyby nie formatka i to, że Wojtek nie przyniósł jeszcze Office'a nadal uczyłabym sie jak zrobić szablon. Jestem już prawie dobra ;) (tylko nie umiem zapisywać moich prac na stronce, nie pokazują się)...Nie znam się jeszcze tak dobrze na htmlu (a kto sie zna???) Jutro do szkoły, jak mi się strasznieeeee nieeee chceeee iść tam...ale jeszcze ten tydzień i ferie ;) wiem co zrobię zamieszczę na blogu taki skrypt odmierzają cy czas...poczekajcie...paps
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

***

sobota, 8.stycznia.2005, 21:32
Dziś prawie cały dzionek przesiedziałam przy biurku, przepisując lekcje z tego tygodnia, ponieważ nie było mnie w szkole. Na szczęście Madzia była taka dobra, że pożyczyła mi zeszyty, czego Sylwia wcześniej nie zrobiła. Chciałabym powiedzieć, że mam wielkie okrągłe ślady na plecach, po tych głupich bańkach, które zalecił pan doktor. Wykonania tego zadania podjęła się moja ciocia, która nigdy nikomu nie stawiała baniek. Muszę szczersz przyznać, że się trochę bałam niewprawnej ręki. Ale na szczęście przeżyłam, nie spaliłam się przypadkiem, jak to zrobił mój kochany braciszek. A to było tak, że Wojtek był chory, no i tata postawił mu bańki. Tacie pomyliła sie bańka i wziął tę ze spirytusem, no i biedny Wojtuś (a raczej jego plecy), zaczęły płonąć. Wojtek wyskoczył z łóżka jak oparzony (dosłownie) i zaczął szamotać się z piżamą. Na szczęście udało się ugasić pożar, a Wojtuś wyszedł z tego cało, nie licząc kilku małych oparzeń ;)

***
Zapisałam się do 2 konkursów, no i zobaczymy co dalej będzie, bo na www.konkursowy.mylog.pl niestety zostałam odrzucona...

Własnie wzięłam odświeżający prysznic i siedzę teraz w pizamie i z turbanem na głowie przed komputerem. Jutro WOŚP, a ja nie mogę do poniedziałku z domu wychodzić, bo jeszcze bardziej sie rozchoruję. Chciałabym podziękować wszystkim osobom, które z własnej nieprzymuszonej woli odwiedzają tego bloga i zostawiają komenty - gdyby nie wy, nie miałabym po co tego bloga prowadzić. I chciałam jeszcze powiedzieć, że nie toleruję na moim blogu żadnych pokemonów, dollsów, didlów, tej głupiej nowomowy, od której robi mi się nie dobrze. Niech wszyscy wiedzą, że właścicielka tego bloga jest na anty!!! I niech mi takie osoby nie zostawiają komentów!!! No to chyba tyle co miałam do napisania ;)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Taaa...życie jest...

wtorek, 4.stycznia.2005, 19:32
Chora jestem...udało mi się dostać do komputera, żeby napisać tę notkę, a więc jestem!!! Przez to, że zachorowałam nie mogłam pójść do Uli na sylwestra :( a Ula nie mogła przyjść do mnie (niestety). Byłam u lekarza w tamtą środę, a dziś poszłam do kontroli, no i muszę do końca tego tygodnia leżeć w łóżku. Ten doktor Winiarski pytał się mnie, ile ważę, a przecież się o takie rzeczy kobiety nie pyta ;) Dowiedziałam się dzisiaj, że na koniec półrocza z geografii wychodzi mi trója - świetnie, gorzej być n ie może. Gdybym była dzisiaj w szkole, Zenia pytałaby mnie i dostałabym tą 4 na półrocze. Ale na koniec roku postaram się mieć 4, no bo 5 już mi nie da :( Kasia i Agnieszka grają sobie w statki, chyba zaraz do nich dołączę i zagram sobie z nimi, bo bardzo lubię grać w takie gry...wiem, że od czytania tych moich notek można się nieźle zmęczyć, bo nikt nie może pojąć mojego toku myślenia ;) hiihi żartuję, niech sie nikt mi tu nie obraża. Pójdę do szkoły dopiero w poniedziałaek, znowu będę miała dużo do przepisywania...Dyrektorka jeszcze nie znalazła polonistki na m iejsce Kozy- Hipisa, która nie wytrzymała nerwowo z naszą klasą i po prostu znalazła sobie inną pracę...żal mi tych dzieci, które teraz uczy...hahahahahahahahahahahahah
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: