Grzywkowce i bezgrzywkowce...

czwartek, 30.grudnia.2004, 16:53
Na świecie istnieją ludzie bez grzywki, jak i ci, którzy mają grzywkę. W poniedziałek dołączyłam do grona grzywkowców. Bezgrzywkowce to takie stworzenia, które nie chodzą do fryzjera (no, może i chodzą, ale i tak n ie mają grzywki). Charakteryzują się tym, że nie mają grzywek. Do bezgrzywkowców należą łysowłosi - którzy i tak nie mają grzywki, bo wyłysieli na czole hihi ;P. Następnym hmm.. gatunkiem?... bezgrzywkowców są wysokoczolaści - czyli mają dość wysokie czoło. Do poniedziałku byłam taka właśnie. Następni w kolejce figurują podpinacze - oni mieli kiedyś grzywkę, ale im się nie spodobała, więc zaczęli ją zapuszczać...znam takie przypadki...może niedługo i ja zacznę sobie ją podpinac, ale jeszcze nie, nie teraz...A wracając do grzywkowców...do rodziny grzywkowców należą: podpinacze boczni - ich grzywka ma przedziałek i jest podzielona na dwie części, te 2 części są zaczesywane na boki; póżniej są, no ci...tacy...no...tacy...no nie wiem...proszę was wymyślcie w komentarzach jakąś nazwę dla następnych...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Wirus, karpie i wigilia...

piątek, 24.grudnia.2004, 14:23
Niech mi ktos powie, w jakim szalonym umyśle wykiełkował pomysł stworzenia wirusa komputerowego! Właśnie jeden z takich "wytworów" zainfekował mi komputer. Na szczęście, istnieją tacy ludzie, którzy chcą zapobiec rozprzestrzenianiu sie tej ohydy i tworzą skanery antywirusowe (chwała im za to), własnie takim skanerem sobie skanuje komputer...
Dzis Wigilia...ale były dzisaj jaja, jak weszłam do łazienki, zobaczyć jak się miewają nasze drogie karpiki. Wchodze do łazienki, pochylam sie nad wanną, patrzę sie i własnym oczom nie wierze - karpie leżą sobie bokiem i nie ruszają skrzelami!!! poweidziałam o tym mamie, a ona poweidziała, ze sobie śpią...Od razu - tak z otwartymi oczkami, jak one tak moge spac??? W koncu tata poszedł do łazienki czynic swoją powinność i za chwile wyszedł z dwoma karpiami na stolniczce. Obydwa miała rozprute brzuchy...łeeee....jeden wyladował w zamrażalce, a drugi na talerzu w lodówce...Chciałabym wygłosic krótka mowe pozegnalną:
Te karpie żyły w wannie bardzo krótko, bo tylko dzien. były dla mnie jak pupilki domowe. No niestetyk, nie mam zdnego zwierzaka, a te karpie były sezonowe... Pokój ich duszom i niech spoczywają w naszych żoładkach w spokoju...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Nie mam weny twórczej...

wtorek, 21.grudnia.2004, 18:55
Dzis chyba nie mam weny, nie wiem, jak to jest, że jej nie mam, ale to nic. I tak cos napiszę. Nie bedę znowu plotła o świetach, bo to kazdego nudzi (chyba). Jutro jest wigilia klasowa, no nie wiem, po co oni to robią. Ja myslę, że wigilia jest taka uroczyctością domową, w kręgu bliskich jest obchodzona, a tutaj trzeba jeszcze przychodzić do szkoły. no, ale ja nic przciwko takiej wigilii nie mam...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Merry Christmas!!!

poniedziałek, 20.grudnia.2004, 14:08
We wish you a Merry Christmas, we wish you a Merry Christmas, we wish you a Merry Christmas and a Happy New Year!

We wont some a figgy pudding (3 razy),
and a cup of good cheer.
We wont go until we get some,(3 razy)
so bring it out here.

We wish you a Merry Christmas and a Happy New Year!!!


Wprawia w nastrój, prawda? Oczywiscie, ze tak...Dziś na angielskim śpiewałyśmy to na cały głos, tak, że cała szkoła słyszała. Powtórzyłyśmy tą piosenkę chyba 4 razy, aż w koncu przyszła nasza wychowawczyni i powiedziała, że przez nas nie moze wyłożyć dobrze lekcji...ufff...i wreszcie jestem w domku...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Qrde

niedziela, 19.grudnia.2004, 20:13
Kurde...pisałam przed chwilą notke i za długo to zeszło i mi znikło ją...łeee...to teraz któtkie streszczenie mojej poprzedniej notki.
idą świeta, śnieg pada, bedzie snieg...fajnie...białe święta...a i dostałam się do cwierćfinału iiiiiii nie wiem co dalej trzymajcie za mnie kciuki... cieszę sie, że ktos tu komentuje moje głupie notki...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Powrót Smoka!!!

wtorek, 14.grudnia.2004, 17:51
Haha, wróciłam do tej szkoły, muszę przepisywać lekcje. Normalnie utrapienie ludzkości ta szkoła. Nie wiem, kto ją wymyslił!!! ale nawet dobrze zrobił, bo się czegoś przynajmniej nauczę. W niedzielę byłam u cioci na imieninach, byli jej znajomi. mąż pani ali przyniósł ze sobą cyfrówkę i robił nam zdjęcia. Więc się cieszcie, bo może za niedłuog zamieszczę moje zdjęcie tutaj, albo i nie? zobaczymy...chciałabym podziękować Paulitce* za to, że jest jedyną osobą jaka tu zaglada, tak mi się wydaje, przynajmniej...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

******

sobota, 11.grudnia.2004, 16:41
Basieńka znowu została brutalnie obudzona przez siostry. Nie uwierzycie, ale to jest jedyna rzecz jakiej Basieńka nie lubi. Dwa małe wrzeszczące potworki. Jak ona z nimi wytrzymuje? Nie mam pojecia. Wczoraj poszła na kiermasz do DK razem z ciocią i Kasią. Ciocia była sponsorem, chociaż kasia też miała pieniądze, ale nie chciała wydawać. Tylko basieńka była ogołocona... Nie będę mówić co tam było, niektóre rzeczy były fajne, a inne takie sobie...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Nowy image

czwartek, 9.grudnia.2004, 18:11
Haha nowy image na moim blogu, nowy szablon, nowa muzyka. Chyba się wam to podoba? bo mi bardzo! dzisiaj Ulka nie dawała mi spokoju, wysyłała mi sygnały i esemesy...a ja musiałam jej odsyłać...zaczęłam dzis ubierać moją małą choinkę....sprawdziłam lampki i okazało sie zę nie świecą!!! więc już poprzestałam na spalonych lampkach choinkowych i tyle zostało z mojego ubierania choinki...jutro ubiorę choinke...

A tak wracając do tematu świąt, to świeta już za niedługi czas...jeszcze tylko troszeczke...już nie mogę doczekac się Wigilii, pysznej kapusty z grochem, którą robi moja mama...mniam...mniammm...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Dalej jestem chora!!!

czwartek, 9.grudnia.2004, 12:58
Dalej jestem chora...siedzę w domu, piszę notki, oglądam zbuntowanego anioła, tak, tak powrót po latach. bardzo fajny filmik...w poniedziałek pójdę do szkoły...będę musiała nadrobić te 4 dni wolności... wreszcie ueuchomili myloga, już myslała, że w ogóle nie będzie go, ale na szczęście jest i mogę napisać tą notkę...pozdrawiam wszystkich***
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

CHORA JESTEM!!!

niedziela, 5.grudnia.2004, 16:12
Tak, właśnie, dobrze przeczytałeś. Jestem CHORA, ale idę jutro do szkoły, ponieważ mamy klasowe mikołajki. Ciekawe, co dostanę? Głupie pytanie... przecież wiem, co dostanę... U nas w klasie zawsze tak jest. Jak ktos wylosuje, od razu słychać chór głosów:
- Kogo wylosowałeś? Kogo wylosowałaś??
I w taki sposób kazdy wie, kto kogo ma, każdy wie co ma kupić, bo kazdy sie pyta...
Mnie wylosowała Madzia i oczywiście zapytała sie, co ma mi kupic. Powiedziałam, że chcę swieczkę (jak zwykle)...A ja wylosowałam Paulę i kupiłam jej świeczkę...

Chciałabym jeszcze coś powiedzieć na temat tego, ze jestem chora i w jaki sposób zachorowałam. otóż, w srody mamy zwykle ostatni WF. Zawsze po Wf -ie kupujemy napój w sklepiku. Ale tym razem sklepik był zamkniety... Poszlismy do sklepu, którego nie bedę reklamowac tutaj. Ja i Baśka miałysmy po 2 złote, wiec kupiłysmy 8 oranzad, dla kazdej z nas. Byłyśmy zgrzane, Oranzadki były zimne, no i choroba gotowa. Boli mnie teraz gardziołko, mam katar. Dziś robiłam sobie inhalacje, płukałam gardło, piłam gorace mleko z miodem, wczoraj było mleko z czosnkiem, ale nie wiem, czy mi to pomogło. Tata bedzie musiał pojechac do apteki i kupic Cholinex - najlepsze pastylki na ból gardła... Trzymajcie za mnie kciuki, zebym szybko wyzdrowiała!!!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

...

sobota, 4.grudnia.2004, 21:40
Wiecie co? Jak nie wiecie, to zgadnijcie o co mi chodzi...
Przeszłam przez pierwszy etap konkursu na www.konkursowy.mylog.pl!!!
Jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na konkursy blogowe, nie zapisywałam sie do nich. Ale cos mi strzeliło do głowy i zapisałam sie do tego konkursu...i oto jestem w następnym etapie!!! Nie wiem, czy mam się cieszyć, czy nie...W kazdym razie są fajne nagrody, watpię, czy zajmę w ogóle jakieś miejsce, albo nawet przejdę przez drugi etap...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Pobudka!!!

sobota, 4.grudnia.2004, 10:47
Basieńka spała sobie smacznie w SWOIM łóżku, gdy nagle do jej pokoju wpadły dwie wrzeszczące harpie - jej siostry. Gabi i Kasiek to wyjatkowo rąbniete dzieci...
- Basia!!! Wstawaj!!! Już dziewiąta!!! Mama kazała ci powiedzieć, żebyś juz wstała!!! - Krzyczał Kasiek, bo Gabi nie umie mówic.
Basieńka szybkim ruchem przeturlała się na drugi koniec łóżka, aby zabrać ze stoliczka leżące tam tic-taci, które Gabi chętnie zajadała. Były to jej ulubione cukierki, które spożywała (połykała) w nadmiernych ilosciach...
- Dajcie mi spać - wymamrotała Basieńka - Tak do wpółdo - targowała się.
-My idziemy do pokoju - powiedział za siebie i za Gabi Kasiek.
Basieńka w koncu wstała, zeszła na dół w pizamach, zjadła śniadanie, poogladała Atomówki na Kartun Netłork... I teraz pisze tą notke, ponieważ w koncu sie dostała do komputera, wiecznie zajetego przez tatę...
Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj następne notki!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Haha!!!

piątek, 3.grudnia.2004, 18:04
Zapisałam się do konkursu!!! Może mi się coś uda...chociaż nie wiem. Tak w ogóle to ma być dla was wiadomość.
A teraz napiszę o czyms innym...
Jestem bardzo dziwną osoba, przynajmniej tak ja uważam. Moja ciocia uważa mnie za flegmatyczkę i nie wiem czemu...może nie, nie. W szkole jestem spokojna, ale gdy przyjdę do domu to...
Tak, tak własnie taka jestem...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Początki

środa, 1.grudnia.2004, 16:26
Załozyłam tego bloga, żeby umieszczać tu moją twórczość...oczywiście, jeśli będę miała wenę (chyba tak to się nazywa?). W późniejszym czasie może kiedyś zacznę umieszczać tu szablony, ale muszę sie jeszcze trochę poduczyć ;-)
A więc komentujcie moje notki i wpisujcie się do księgi gości!!!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: